Brak zabezpieczonych dowodów. Zdjęcia, świadkowie i dokumenty z pierwszych dni przepadają, a później nie da się ich już odtworzyć. To fundament, który decyduje o całej sprawie.
Straciłeś bliską osobę w wypadku? Zostaw numer telefonu. Bezpłatnie sprawdzimy, jakie roszczenia mogą przysługiwać rodzinie, kto może być uprawniony do świadczeń, czy istnieje ryzyko przyczynienia i jak najlepiej poprowadzić sprawę od początku.
Jeżeli w Twojej rodzinie doszło do wypadku ze skutkiem śmiertelnym, skontaktuj się z nami najlepiej jeszcze przed zgłoszeniem szkody do ubezpieczyciela. To najlepszy moment, żeby ustalić krąg osób uprawnionych, możliwe renty, koszty, ryzyko przyczynienia, dokumenty oraz strategię działania od początku. Jeżeli szkoda została już zgłoszona, ubezpieczyciel wypłacił pierwszą kwotę albo przesłał propozycję ugody, również warto się zgłosić.
Tuż po stracie rodzina jest w szoku. To właśnie wtedy najczęściej pojawia się pierwsza propozycja od ubezpieczyciela i właśnie wtedy najłatwiej podjąć decyzję, której potem nie da się już cofnąć.
Ugoda nie jest zaliczką. To zamknięcie sprawy. Podpisanie jej oznacza zwykle, że zrzekasz się dalszych roszczeń, nawet jeśli należne kwoty były wielokrotnie wyższe. Rodzina w żałobie podejmuje wtedy złe decyzje finansowe nie dlatego, że nie potrafi liczyć, tylko dlatego, że jest w najtrudniejszym momencie swojego życia.
Zanim cokolwiek podpiszesz, daj sobie prawo do tego, żeby ktoś spokojnie sprawdził, ile naprawdę warta jest ta sprawa.
Kiedy ubezpieczyciel proponuje na przykład 40 000 zł, łatwo pomyśleć, że to dużo, i że to koniec sprawy. W rzeczywistości jest to najczęściej dopiero punkt wyjścia do negocjacji, a nie pełna wartość roszczeń rodziny.
Pełna wartość sprawy to coś znacznie szerszego. Trzeba przeanalizować między innymi:
Renty należne dzieciom, małżonkowi i innym osobom, które utraciły wsparcie zmarłego. Pogorszenie sytuacji życiowej rodziny, które wykracza daleko poza samą tęsknotę. Koszty pogrzebu, pomnika i stypy, które realnie obciążyły bliskich.
Dopiero po takiej analizie widać, że pierwsza propozycja i faktyczna wartość sprawy to często dwie zupełnie różne kwoty.
Po wypadku ze skutkiem śmiertelnym roszczenia rzadko sprowadzają się do jednej kwoty. Najczęściej składa się na nie kilka odrębnych tytułów.
Nie wszystkie tytuły dotyczą każdej sprawy. To, które z nich przysługują akurat Twojej rodzinie, ustalamy podczas bezpłatnej analizy.
Wiele osób jest przekonanych, że o roszczenia po śmierci bliskiego mogą walczyć wyłącznie małżonek i dzieci. To nieprawda i przez to nieświadomość często kosztuje rodzinę realne pieniądze.
Roszczeń mogą dochodzić również, między innymi:
rodzeństwo, dziadkowie, wnuki, partner oraz teściowie. Warunkiem nie jest sam stopień pokrewieństwa, ale to, czy da się wykazać realną, bliską więź ze zmarłym.
Dlatego tak ważne jest, żeby już na początku spojrzeć na całą rodzinę, a nie tylko na najbliższych w sensie formalnym. Często okazuje się, że uprawnionych jest znacznie więcej osób, niż na pierwszy rzut oka się wydaje.
Po zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel nie wypłaca pieniędzy automatycznie. Zaczyna badać, jak naprawdę wyglądała więź między zmarłym a osobami, które zgłaszają roszczenia.
W praktyce oznacza to wywiady i szczegółowe pytania o codzienny kontakt: jak często się widywaliście, czy mieszkaliście razem, kto komu pomagał, jak wyglądały relacje na co dzień. Każda taka rozmowa wpływa na wysokość świadczenia.
Rodzina, która nie wie, jak te pytania przekładają się na pieniądze, łatwo umniejsza własną sytuację albo odpowiada w sposób, który działa na jej niekorzyść. Bez pełnomocnika wypłaty bywają zaniżone, nawet jeśli więź była bardzo silna.
Sprawa karna i sprawa o odszkodowanie to dla rodziny dwa odrębne światy, które w rzeczywistości są ze sobą ściśle powiązane.
To właśnie w postępowaniu karnym ustala się winę oraz przyczynienie. A te ustalenia bezpośrednio przekładają się na to, ile rodzina ostatecznie otrzyma.
Mechanizm jest prosty i bezwzględny. Jeśli sąd uzna na przykład 30% przyczynienia zmarłego do zdarzenia, wszystkie świadczenia rodziny zostają obniżone o te 30%. Dotyczy to zadośćuczynienia, odszkodowania i rent.
Dlatego sprawy karnej nie można traktować jako czegoś, co dzieje się obok. To w niej często zapada decyzja, która później decyduje o wysokości całego odszkodowania.
Większość strat nie bierze się ze złej woli, tylko z momentów, w których nikt nie patrzył na sprawę całościowo.
Brak zabezpieczonych dowodów. Zdjęcia, świadkowie i dokumenty z pierwszych dni przepadają, a później nie da się ich już odtworzyć. To fundament, który decyduje o całej sprawie.
Bierna obecność zamiast aktywnego działania. To tutaj ustala się winę i przyczynienie, a rodzina bez wsparcia często nie wie, jak wpływać na te ustalenia.
Zaniżone wypłaty na etapie likwidacji szkody. Ubezpieczyciel proponuje kwotę poniżej realnej wartości, a rodzina bez pełnomocnika nie wie, że można i trzeba walczyć dalej.
Podpis pod presją żałoby. Ugoda zamyka sprawę i pozbawia rodzinę prawa do dalszych roszczeń, nawet jeśli pełna wartość była wielokrotnie wyższa.
Wejście do sądu bez przemyślanego planu i pełnej dokumentacji. Sprawa, którą można było wygrać wysoko, kończy się znacznie niższą kwotą lub przeciąga się latami.
Patrzymy na całą rodzinę, nie tylko na najbliższych w sensie formalnym. Sprawdzamy, kto realnie utracił więź ze zmarłym i komu mogą przysługiwać roszczenia, zanim ubezpieczyciel sam zawęzi tę listę.
Wiemy, czego szuka ubezpieczyciel i jak ocenia relacje. Pomagamy rodzinie pokazać prawdziwą bliskość ze zmarłym w sposób, który przekłada się na wysokość świadczeń, a nie działa przeciwko niej.
Nie czekamy biernie na wyrok. Pilnujemy ustaleń dotyczących winy i przyczynienia, bo to właśnie tam zapadają decyzje, które później przekładają się na całe odszkodowanie.
Liczymy renty dla dzieci, małżonka i osób zależnych oraz wszystkie pozostałe tytuły roszczeń. Dążymy do realnej wartości sprawy, a nie do pierwszej propozycji ubezpieczyciela.
Przejmujemy rozmowy, pisma i negocjacje. Rodzina nie musi tłumaczyć się z własnej żałoby ani odpowiadać na pytania, które mogą zaszkodzić sprawie.
Materiał dla osób, które chcą zrozumieć cały proces: krąg uprawnionych, renty, pogorszenie sytuacji życiowej, postępowanie karne, przyczynienie, ugoda i sąd.
Pełne omówienie: jak dochodzić roszczeń po śmierci bliskiej osoby w wypadku.
Każda rodzina jest w innej sytuacji, ale logika jest zawsze ta sama. Walczymy o pełną wartość roszczeń, nie o pierwszą propozycję ubezpieczyciela.
Rodzina po śmierci osoby najbliższej w wypadku z 2019 r. dochodziła swoich praw przeciwko Ubezpieczeniowemu Funduszowi Gwarancyjnemu. Sąd Okręgowy w Bydgoszczy zasądził na rzecz dwojga powodów po 600 000 zł zadośćuczynienia wraz z odsetkami liczonymi od 2019 r.
Ubezpieczyciel próbował obniżyć świadczenia, stawiając zarzut braku zapiętych pasów. Po przeprowadzeniu sprawy zarzut przyczynienia został zdjęty, a rodzina uzyskała 440 000 zł zadośćuczynienia wraz z dodatkowymi świadczeniami.
Ubezpieczyciel proponował rodzinie 40 000 zł i sugerował szybkie zamknięcie sprawy. Po analizie więzi i pełnym poprowadzeniu sprawy bliscy otrzymali wielokrotnie więcej: 180 000 zł dla żony, 193 000 zł dla matki, 179 000 zł dla córki oraz 75 000 zł dla siostry.
Mężczyzna stracił żonę w wypadku z października 2022 r. Ubezpieczyciel sprawcy w ramach ugody przyznał 180 000 zł tytułem zadośćuczynienia za naruszenie więzi rodzinnej. Z uwagi na wcześniejszą wypłatę 45 000 zł dopłata wyniosła 135 000 zł.
Córka dochodziła roszczeń po śmierci ojca. Ubezpieczyciel początkowo wypłacił jedynie 95 000 zł. W toku sprawy doprowadziliśmy do ugody, w której łączna kwota świadczeń została ustalona na 150 000 zł, co oznaczało dopłatę 55 000 zł.
Ojciec dochodził zadośćuczynienia po śmierci syna. Kluczowym sporem było przyczynienie - ubezpieczyciel pierwotnie przyjmował aż 80%. Wynegocjowaliśmy jego obniżenie do 50%, a w porozumieniu ustalono zadośćuczynienie na 120 000 zł, co oznaczało dopłatę 60 000 zł.
Każda sprawa jest inna, a podane kwoty są zależne od okoliczności konkretnego zdarzenia. Nie są obietnicą wyniku w innej sprawie.
Pierwsza rozmowa i analiza sprawy są całkowicie bezpłatne. Nie pobieramy żadnych opłat z góry ani zaliczek za przyjęcie sprawy, zgromadzenie dokumentów czy wycenę roszczeń.
Nasze wynagrodzenie to prowizja naliczana dopiero po uzyskaniu pieniędzy dla rodziny. Jeśli nic nie odzyskamy, rodzina nie ponosi żadnych kosztów.
Po zostawieniu danych całą sprawę przejmujemy na siebie. Kontakt z ubezpieczycielem, pisma, negocjacje i pilnowanie ścieżki karnej to nasza praca, nie obowiązek rodziny.
Dzięki temu bliscy zyskują przestrzeń dla siebie w najtrudniejszym momencie, a sprawa jest prowadzona spokojnie i konsekwentnie aż do końca.
Od 2018 roku reprezentujemy rodziny po stracie bliskich i w całej Polsce dochodzimy dla nich najwyższych możliwych świadczeń.
Im więcej dokumentów na start, tym szybciej ocenimy sprawę. Niczego nie szukaj jednak na siłę. Czego brakuje, pozyskamy za Ciebie.
Nie masz kompletu dokumentów? To żaden problem. Brakujące pisma pozyskujemy w Twoim imieniu.
Od pierwszej rozmowy po prowadzenie sprawy. My zajmujemy się formalnościami, rodzina ma przestrzeń dla siebie.
Zostawiasz numer, oddzwaniamy i spokojnie wysłuchujemy, co się wydarzyło. Bez zobowiązań.
Sprawdzamy krąg uprawnionych, możliwe roszczenia, renty i ryzyko przyczynienia.
Mówimy wprost, jak najlepiej poprowadzić sprawę i czego realnie można się spodziewać.
Podpisujemy umowę z prowizją naliczaną dopiero po uzyskaniu pieniędzy dla rodziny.
Przejmujemy formalności, pisma i negocjacje. Rodzina ma przestrzeń dla siebie.
Treści zamieszczone na tej stronie mają charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie stanowią porady prawnej ani gwarancji uzyskania określonej kwoty świadczeń. Podane kwoty pochodzą z przykładowych spraw i nie są obietnicą takiego samego rozstrzygnięcia w Twojej sytuacji. Każda sprawa jest oceniana indywidualnie, w oparciu o jej okoliczności, zgromadzoną dokumentację i obowiązujące przepisy. Wynik postępowania zależy od wielu czynników i może się różnić w zależności od stanu faktycznego.
Zostaw numer albo zadzwoń. Oddzwonimy, spokojnie wysłuchamy i bezpłatnie sprawdzimy, jakie roszczenia mogą przysługiwać rodzinie. Bez opłat wstępnych, bez zobowiązań.
Zadzwoń lub zostaw kontakt. Oddzwonimy w ciągu 24 godzin z pierwszą oceną sprawy i kolejnymi krokami. Bez opłat wstępnych, bez zobowiązań.